Jak napisać stronę „O mnie”, która sprzedaje, nawet jeśli nie lubisz pisać o sobie
Pisanie o sobie potrafi być dziwnie niewygodne.
Bo z jednej strony wiesz, że wypada się przedstawić. Z drugiej, samo słowo „bio” potrafi wywołać w głowie całą paradę czarnych myśli:
Nie mam czym się pochwalić.
Nie mam jeszcze wielkiego doświadczenia.
Nie chcę brzmieć jak zakochana w sobie osoba z LinkedIna.
Nie wiem, co jest ważne, a co tylko mnie się wydaje ciekawe.
I wiesz co? To jest normalne.
Dobra strona „O mnie” nie powstaje z miłości do pisania o sobie. Powstaje wtedy, gdy w końcu zrozumiesz, po co w ogóle ktoś ma to czytać.
Bo ta zakładka nie jest po to, żebyś zrobiła internetową wystawę swoich osiągnięć. Ona ma odpowiedzieć klientowi na kilka bardzo przyziemnych pytań: czym się zajmujesz, dlaczego właśnie tym, co w Tobie jest warte uwagi i czy warto zrobić ten jeden krok dalej. To nie jest życiorys. To jest tekst, który ma wzbudzić zaufanie i pomóc komuś podjąć decyzję.
Dlaczego strona „O mnie” jest ważniejsza, niż Ci się wydaje
Ludzie naprawdę tam zaglądają.
Nie z ciekawości i nie po to, żeby sprawdzić, czy w podstawówce miałaś czerwony pasek. Zaglądają tam, bo chcą wiedzieć, z kim mają do czynienia.
Zwłaszcza jeśli kupują usługę. A jeszcze bardziej, jeśli mają zostawić Ci swoje pieniądze, swój pomysł, swoje zaufanie i kawałek biznesu.
Kiedy trafiamy na stronę obcej osoby, prawie zawsze próbujemy wyczuć jedno:
czy ta osoba jest konkretna, czy ja jej wierzę i czy będziemy się umiały dogadać?
Właśnie dlatego zakładka „O mnie” jest jedną z najważniejszych stron na całej witrynie. Dobrze napisana pomaga poczuć, że po drugiej stronie nie stoi przypadkowy awatar z internetu, tylko człowiek z wartościami, doświadczeniem i własnym sposobem pracy. Klient chce wiedzieć, czym się zajmujesz, dlaczego to robisz, co Cię wyróżnia i czy komuś już pomogłaś.
I nie, nie chodzi o to, żeby od razu wyskakiwać z tekstem typu:
Jestem profesjonalistką z indywidualnym podejściem.
To zdanie nie mówi nic. Pasuje do korepetytorki, firmy od kostki brukowej, kosmetyczki i tartaku. A jeśli coś pasuje do wszystkiego, to zwykle nie pasuje do niczego. Twoje materiały mówią o tym wprost: klient przychodzi na stronę z konkretnymi pytaniami i chce dostać prostą szczerość.
Zanim zaczniesz pisać, odpowiedz sobie na jedno pytanie
Nie: co jeszcze mogę o sobie powiedzieć?
Tylko:
co mój klient powinien o mnie wiedzieć, żeby łatwiej było mu mi zaufać?
To zmienia wszystko. Bo od tej chwili nie piszesz strony „O mnie” pod siebie. Piszesz ją pod człowieka, który siedzi po drugiej stronie ekranu i próbuje zdecydować, czy jesteś odpowiednią osobą do współpracy. Jedna klientka będzie chciała czuć spokój i porządek. Inna szuka kogoś z energią i pomysłem. Jeszcze inna chce po prostu przestać zgadywać, czy trafiła dobrze. Twoja zakładka „O mnie” ma im w tym pomóc.
Jak napisać stronę „O mnie”, żeby miała sens i nie brzmiała jak CV
Najprościej oprzeć ją na pięciu elementach. To właśnie ten układ przewijał się w Twoim wcześniejszym tekście i w materiałach z kursu: krótki elevator pitch, historia, wiarygodność, osobowość, korzyść dla klienta i CTA.
1. Elevator pitch, czyli kim jesteś i komu pomagasz
Pierwsze zdanie ma zrobić prostą robotę: wyjaśnić, co robisz i dla kogo.
Nie musi błyszczeć. Ma być jasne.
Na przykład:
Jestem Natalią i tworzę teksty na strony WWW dla kobiet, które chcą mówić o swojej ofercie jasno i po swojemu.
Koniec. Naprawdę nie trzeba na dzień dobry wyciągać całej historii studiów, kursów i zawodowych zakrętów.
Dobre pierwsze zdanie daje klientowi szybką odpowiedź:
aha, wiem, czym się zajmuje i czy to może być dla mnie.
2. Historia, czyli jak tu w ogóle trafiłaś
To jest moment, w którym możesz pokazać, że nie jesteś przypadkową osobą z internetowym bio sklejanym w pięć minut. Ludzie lubią historie, bo w historiach łatwo odnaleźć siebie. I nie, nie potrzebujesz dramatycznego filmu biograficznego. Wystarczy krótki, prawdziwy trop.
Możesz pokazać:
- co robiłaś wcześniej,
- co Cię ciągnęło w nową stronę,
- co było momentem zwrotnym,
- dlaczego dziś robisz właśnie to.
Bardzo dobrze działa prosty schemat:
Kiedyś było tak.
Pewnego dnia coś się wydarzyło.
Od tamtej pory robię to, co robię dziś.
To może być naprawdę zwyczajna historia: urlop macierzyński, zmiana pracy lub marzenie, które wracało od lat. Nawet jedno zdanie usłyszane przypadkiem. Ważne, żeby było prawdziwe.
3. Osiągnięcia, nawet jeśli dopiero zaczynasz
To jest moment, w którym wiele osób chce zamknąć laptopa i udać się na
Bo od razu odzywa się głos:
nie mam dużego doświadczenia,
nie mam wielkich klientów,
nie mam się czym pochwalić.
Spokojnie.
Jeśli dopiero startujesz, nie musisz udawać weteranki rynku. Masz pokazać to, co już dziś buduje zaufanie.
To mogą być:
- projekty do portfolio,
- teksty stworzone na kursie,
- opinie od osób, które widziały Twoją pracę,
- kursy i szkolenia,
- praktyki,
- konkretne efekty, które już potrafisz wyjaśnić.
Najważniejsze, żeby nie wrzucać tego w formie suchej listy sukcesów. Klient nie przychodzi czytać tablicy pamiątkowej. Chce wiedzieć, co z tych Twoich doświadczeń wynika dla niego.
Nie chodzi o to, żebyś wypisała wszystko, co kiedykolwiek zrobiłaś. Chodzi o to, żeby pokazać:
idę do przodu, uczę się, rozwijam i wiem, po co to robię.
A to często daje klientowi więcej niż nadęta legenda o „ekspercie od 15 lat”. Twój wcześniejszy tekst dobrze to uchwycił: małe kroki też są warte pokazania.
4. Osobowość, czyli pokaż, że jesteś człowiekiem
Tu wiele osób przesadza w dwie strony.
Albo robią z tej sekcji pamiętnik z wakacji, albo są tak spięte, że brzmią jak automat do generowania komunikatów.
A przecież to właśnie tutaj możesz pokazać, jaką jesteś osobą i jak się z Tobą pracuje.
To mogą być naprawdę zwyczajne rzeczy:
- dwa zdania o tym, co lubisz,
- drobny rytuał dnia,
- jedno konkretne hobby,
- cecha, która przekłada się na pracę,
- mała scenka, która coś o Tobie mówi.
Na przykład:
- dzieci nauczyły Cię organizacji,
- pamiętnik pomógł Ci oswoić pisanie,
- kawa i cisza są Twoim paliwem do pracy,
- lubisz konkrety bardziej niż zadęcie.
To nie są zapychacze. To są sygnały dla klienta: okej, czuję tę osobę. Rozumiem, z kim mam do czynienia.
W Twoich materiałach ten element też jest mocno podkreślony: bio ma pokazywać nie tylko ofertę, ale też człowieka, jego cechy i sposób pracy.
5. Korzyści dla klienta, czyli po co on to wszystko czyta
I tu dochodzimy do sedna.
Bo strona „O mnie” nie kończy się na tym, że ktoś myśli:
o, sympatyczna osoba.
To za mało.
Po przeczytaniu tej zakładki klient ma wiedzieć:
- co dzięki Tobie zyska,
- w czym możesz mu pomóc,
- dlaczego właśnie z Tobą może mu się dobrze pracować,
- i co ma zrobić dalej.
Czyli zamiast kończyć tekst na ciepłej historii, domknij go konkretem.
Na przykład:
- jeśli tworzysz teksty, pokaż, że porządkujesz ofertę i ułatwiasz klientowi kontakt,
- jeśli projektujesz strony, pokaż, że pomagasz ubrać biznes w spójną formę,
- jeśli działasz usługowo, pokaż, jaki problem rozwiązujesz.
I na końcu daj CTA. Naprawdę.
Zakładka „O mnie” bez wezwania do działania kończy się tym, że było miło, a potem wszyscy rozchodzą się do domu.
Powiedz wprost:
- napisz do mnie,
- zobacz ofertę,
- sprawdź portfolio,
- umów konsultację.
To jest ostatni krok i nie warto go pomijać. W Twoim starszym tekście to też było dobrze wyłapane.
Czego nie robić na stronie „O mnie”
Nie rób z niej:
- CV,
- kroniki rodzinnej,
- listy wszystkich szkoleń od 2018 roku,
- zbioru pustych haseł,
- przemówienia motywacyjnego bez konkretu.
Nie każ klientowi przebijać się przez ścianę tekstu tylko po to, żeby na końcu dalej nie wiedział, czy umiesz mu pomóc.
Strona „O mnie” ma być ciekawa, ale ma też robić robotę.
Mini ćwiczenie
Usiądź na chwilę i napisz trzy rzeczy:
- Jedno zdanie o tym, kim jesteś i komu pomagasz.
- Krótki moment zwrotny z Twojej historii.
- Jedną korzyść, którą klient zyskuje, kiedy z Tobą pracuje.
Nie poleruj. Nie poprawiaj po pięć razy. Napisz pierwszą wersję.
Bo właśnie tak zaczyna się dobra zakładka „O mnie”. Nie od perfekcji. Od sensu.
Podsumowanie
Jeśli nie lubisz pisać o sobie, to wcale nie znaczy, że nie umiesz stworzyć dobrej strony „O mnie”.
Po prostu nie patrz na nią jak na tekst o sobie.
Patrz na nią jak na tekst, który ma pomóc klientowi zaufać Ci szybciej.
Pokaż:
- kim jesteś,
- jak tu trafiłaś,
- co już umiesz,
- jaka jesteś w pracy,
- i co dzięki Tobie zyska klient.
Reszta naprawdę zaczyna się układać.
A jeśli utkniesz i dalej będziesz patrzeć na pusty ekran jak na szkolną rozprawkę, odezwij się do mnie.
Chętnie pomogę Ci napisać taką stronę „O mnie”, po której klient pomyśli:
„dobra, ta osoba ma sens.”
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.
Curabitur varius eros et lacus rutrum consequat. Mauris sollicitudin enim condimentum, luctus justo non, molestie nisl.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.